Od
zawsze mnie ciekawiło jak firmy
produkujące wędliny, sery, soki, cukierki, czipsy, napoje, dżemy
czy też inne produkty spożywcze ustalają jak dany produkt ma
smakować, pachnieć i wyglądać. Czy sok zrobić bardziej słodki?
Czy te herbatniki są wystarczająco kruche? Może dodamy więcej
przypraw do tej zupy w proszku? Nie miałem pojęcia czy ustala to
ktoś odgórnie (na przykład prezes jakiejś dużej firmy
produkującej wafelki ustala, że jego produkty mają być bardzo
słodkie) czy też pracownicy zbierają się w jakiejś hali i po
spróbowaniu debatują nad smakiem i zapachem, który najbardziej im
odpowiada. A może wykorzystuje się jakiś przepis, który,
niezmienny od dziesięcioleci, wyznacza końcowy efekt tworzenia
danego produktu? Ostatnio postanowiłem rozwiązać tę zagadkę.
Po
krótkich poszukiwaniach informacji (w dobie Internetu każde
poszukiwanie informacji staje się krótkie) doszedłem do
rozwiązania. Odpowiedzią okazały się tak zwane badania
konsumenckie. Na czym one polegają? Otóż grupa ludzi bada
produkty żywnościowe wykorzystując swoje zmysły – smak, zapach,
wzrok, dotyk, a nawet w niektórych przypadkach słuch. Oczywiście
takie badanie może być przeprowadzone na różne sposoby,
wykorzystując różne metody i sposoby badania oraz musi zostać
przeprowadzone przez osoby, które się na tym znają aby uzyskane
wyniki były przydatne.
Szczerze
mówiąc to czego się dowiedziałem o sposobie ustalania (czy też
badania już ustalonych) cech produktów trochę mną wstrząsnęło.
Od teraz przy każdej przekąsce będę się zastanawiał kto
zdecydował, że moje jedzenie ma właśnie tak smakować i pachnieć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz